Witajcie.
Wczoraj wspominałam Wam, że Eustachy chyba jest samotny.
Otóż ogłaszam, iż już nie jest :)
Znalazł partnerkę życiową :D
Aurelię.
Oto i ona w pełnej krasie. Wersja udomowiona (czyt. w fartuszku kuchennym) - mam nadzieję, że środowiska feministyczne mnie nie zlinczują...w końcu fartuszek to takie wdzianko kojarzone z kurą domową.
Ale co tam :) Aurelia wygląda w nim uroczo.
Ooooooo!!! Wiem!!!
Przecież to już nie kura domowa ale MASTERCHEF! I fartucha nie odda ;)
Pozdrawiam.
Aurelia jest dostępna w cenie 13 zł (plus przesyłka). Ciutek droższa niż Eustachy, ale wiecie - fartuszek haute couture :)
Witaj. Piękne są twoje miśki. Niezwykle radosne.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i dziękuję za odwiedziny
Piękna Aurelia. Eustachy ma swoją drugą połówkę :) Piękną parkę stworzyłaś. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na candy:)
OdpowiedzUsuńAle u Ciebie pięknie! Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny, Magda :)
OdpowiedzUsuń